Ewolucja 4: „Tajemnica „pra-pióra” z jurajskiego jeziora Karatau”

Autorzy: Łukasz Czepiński, Mateusz Tałanda, Szymon Dzięcioł
3 I 2012


Opublikowany został nowy numer biuletynu „Ewolucja”, wydawanego przez Zakład Paleobiologii i Ewolucji PAN oraz Instytut Paleobiologii PAN.

Najnowszy zeszyt jest dostępny on-line na stronie Zakładu Paleobiologii Uniwersytetu Warszawskiego (tutaj); jest także możliwość zakupienia go w wersji papierowej w Muzeum Ewolucji. Dodatkowo, 9. stycznia w Muzeum Ewolucji w Warszawie, nastąpi uroczyste otwarcie wystawy pt. „”Tajemnica pra-pióra z Kazachstanu„. Będzie można zobaczyć różnorodne, ciekawe okazy, zebrane w trakcie polskiej ekspedycji do Karatau w 2006 roku.

Najważniejszym eksponatem wystawy jest tajemnicza skamieniałość znaleziona w stanowisku Auliew górach Wielki Karatau na południowym krańcu Kazachstanu. Pod wieloma względami przypomina skamieniały szczątek znaleziony przed laty w tym miejscu przez ekspedycje rosyjskie i przechowywany obecnie w Instytucie Paleontologicznym RAN w Moskwie. Przez ornitologa Aleksandra S. Rautiana został w 1978 roku zinterpretowany jako pra-pióro, pośrednie między łuską gadzią a prawdziwym ptasim piórem. Właściciela pra-pióra A.S. Rautian nazwał Praeornis sharovi. Przedstawiony przez niego scenariusz przemian ewolucyjnych jest niezgodny z powszechnie przyjętymi wyobrażeniami o genezie piór i z tego powodu spotkał się z niewiarą. Sceptycy twierdzą, że to pierzasty liść. Moskiewski okaz jest mocno zwietrzały i nie ma w nim pierwotnej substancji organicznej. Nowy warszawski okaz jest natomiast całkiem świeży. Dzięki temu można było przeprowadzić pomiar proporcji pomiędzy stabilnymi izotopami węgla, która jest całkiem odmienna w tkankach roślin i zwierząt. Okazało się, że skład pra-pióra jest taki, jak stowarzyszonych z nim szczątków rybich a całkiem odmienny od liści z tych samych warstw. Daje to mocne wsparcie hipotezie Rautiana, choć ostatecznym rozstrzygnięciem mogłoby być dopiero znalezisko szkieletu wraz piórami. To wymagałoby kolejnych ekspedycji do Karatau.

Od 3 do 30 lipca 2006 roku trwała ekspedycja zorganizowana wspólnie przez badaczy z Instytutu Paleobiologii PAN i Instytutu Nauk Geologicznych im. K.I. Satpajewa w Ałma Acie. Otrzymaliśmy niewielkie wsparcie ze strony programu SUBIN Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Ze strony polskiej wyprawą kierował Jerzy Dzik; kazachskim przewodnikiem był Dymitr W. Malachow (Malakhov). Uczestnikami ekspedycji byli Piotr Węgierek z Uniwersytetu Śląskiego, Tomasz Sulej z Instytutu Paleobiologii i Grzegorz Niedźwiedzki (wówczas student Uniwersytetu Warszawskiego), a także trójka pracowników technicznych z Ałma Aty. Jechaliśmy dwoma samochodami terenowymi: ciężarowym i osobowym; ten drugi udał się potem do odsłonięć kambru w górach Mały Karatau (na pewien czas do tej części ekspedycji dołączył Jerzy Dzik). To była emocjonująca wyprawa. Nasi kazachscy współpracownicy wybrali się w drogę bez map i szybko ją zgubili. Przebijaliśmy się więc samochodami na przełaj przez grzbiety otaczające kotlinę Kaszarata, w której sąodsłonięcia skał powstałych z osadów jurajskiego jeziora Karatau. Jedyne ujście rzeczki płynącej dnem kotliny jest przez głęboki na kilkaset metrów kanion – znakomity szlak do spływu. Kiedy z wyschłego stepu wjechalismydo wyżynnej kotliny, przed oczyma stanął rajski krajobraz soczystych ukwieconych łąk i zarośli. W nim stada dudków na drogach, żołny na drutach elektrycznych i kraski wylatujące z nor w gliniastych urwiskach. A także azjatyckie grzechotniki pod kamieniami. Okazało się potem, że z przeciwnej strony można wygodnie przejechać serpentynami asfaltowej szosy przez grzbiet oddzielający kotlinę od świata. Osłonięcie formacji Karabastau, zwane Aulie, jest wysoko na zboczu nad wioską Kaszarata, ale można doń dojechać polną drogą. Wątły strumyczek wypływający z wapiennych skał dostarcza wody, można więc było rozbić obóz tuż przy miejscu wykopalisk. Miejsc do eksploatacji było wiele, bo te same warstwy powtarzają się w zboczu na różnej wysokości w serii usuwisk. Jary poniżej i kanion wycięte są w czarnych wapieniach morskiego karbonu, których otoczaki stanowią główny składnik zlepieńców pokrywających jurajskie osady jeziorne i tworzących urwiska skalne nad obozem. Zatem zrywaliśmy pracowicie pokłady laminowanego wapienia rozszczepiające się na cienkie arkusze, znajdując setki wspaniale zachowanych skamieniałości. Zgromadziliśmy ich piękną kolekcję.

Odsłonięcia formacji Karabastau są rezerwatem przyrody należącym do parku Narodowego Tian-Shan. By uzyskać zezwolenie na wysyłkę materiałów do Polski, musieliśmy się udać do dyrekcji parku odległejo paręset kilometrów. Droga wiodła przez step do podnóża zaśnieżonych gór, a potem znów do Ałma Aty. Warto było to przeżyć a praca nad materiałami to dalsza część przygody. Jej wstępne rezultaty przedstawiamy w tej broszurze.


Ewolucja 4

Okładka najnowszej Ewolucji