Status taksonomiczny gatunku Megalosaurus bucklandii

Autor: Daniel Madzia, Sebastian Oziemski, Łukasz Czepiński
20.03.2008.
Roger B. J. Benson, Paul M. Barrett, H. Philip Powell, David B. Norman (2008) THE TAXONOMIC STATUS OF MEGALOSAURUS BUCKLANDII (DINOSAURIA, THEROPODA) FROM THE MIDDLE JURASSIC OF OXFORDSHIRE, UK Palaeontology 51 (2) , 419–424.

Lektotyp środkowojurajskiego teropoda Megalosaurus bucklandii(prawa kość zębowa) jest diagnozowany na podstawie dwóch unikalnych cech: wzdłużny rowek na brzusznej części powierzchni bocznej kości zębowej, oraz szczelina w tzw. otworze Meckela. Ten pierwszy opisany takson dinozaura mimo, iż funkcjonuje, nie można do niego odnieść innego pewnego materiału. Megalosaurus bucklandii zajmuje więc niepewną systematyczną pozycję (mimo to nie należy go łączyć z wcześniejszymi abelizaurydami albo celofyzoidami). Na dodatek megalozaur nie posiada żadnych typowych cech diagnostycznych, które znane są u wszystkich znanych przedstawicieli Spinosauroidea. Z powodu tejże niepewności, używanie nazwy rodziny Megalosauridae powinno zostać przerwane aż do czasu kiedy pozycja systematycznaMegalosaurus bucklandii stanie się jasna.


Lektotyp OUMNH J.13505
Lektotyp OUMNH J.13505
Źródło ilustracji: Paleontology

Komentarz Daniela Madzi:

Ze względu na to, że nie można zaklasyfikować gatunek M. bucklandii do żadnej rodziny (nie mówiąc już o tym, że nie można z niego robić taksonu nominotypowego), już po raz drugi w ciągu roku dochodzi do zmiany w klasyfikacji wśród teropodów. Najpierw Brusatte i Sereno (być może trochę egoistycznie) porobili bałaganu w ramach karcharodontozaurydów, kiedy to podczas swojej pracy nad allozauroidami (a właściwie tylko karcharodontozaurydami) utworzyli nowa podrodzinę Carcharodontosaurinae i w jej ramach plemię Giganotosaurini (czego mogli dokonać bardziej eleganckim sposobem, gdyby zignorowali hierarchię Linneusza), i teraz po raz drugi – w związku z badaniami materiału megalozaura. Wg Bensona i in. (2008) można z pewnością zaklasyfikować rodzaj Megalosaurusdo teropodów (niemal na sto procent również do Averostra), ale dokładniejsza klasyfikacja (tzn. do rodziny, choć w ogóle niepewna jest pozycja w ramach Averostra) jest, ze względu na ograniczony materiał kopalny, prawdopodobnie niemożliwa. Dlatego wiec nie możemy już używać Megalosauroidea i Megalosauridae (które już wprawdzie niektórzy naukowcy nie uwzględniają, ale jeśli wg nich miał do „megalozauroidow” należeć gatunek M. bucklandii, ich użycie było jak najbardziej poprawne i zgodne z zasadami ICZN). Dlatego więc musi być nadrodzina Megalosauroidea zmieniona na Spinosauroidea(ponieważ, choć był Poekilopleuron opisany wcześniej, nadrodzina Poekilopleuronoidea [lub rodzina Poekilopleuronidae] nie była, o ile mi wiadomo, nigdy utworzona; nie mówiąc już o definicji), a Megalosauridae na Torvosauridae, ponieważ chodzi o często używany klad (choć do chwili publikowania nowej pracy na tematM. bucklandii nie był potrzebny), który ma swoją definicję. W innym wypadku trzeba by chyba było używać Eustreptospondylidae, która wprawdzie była utworzona, ale choćby wg Sereno (2005) definicji nie posiada. Oczywiście jeśli chodzi o drugą rodzinę „megalozauroidow” – Spinosauridae – tej to w ogóle nie dotyczy.