Eksplozja życia sprzed milionów lat

Autor: Wojciech Mikołuszko (Gazeta Wyborcza)
04.01.2008.
Pierwszy eksperyment ewolucji na wielokomórkowych zwierzętach opisał w dzisiejszym „Science” polski paleontolog.

O ile zewsząd słychać narzekania na polską naukę, o tyle nie powinny one dotyczyć naszej paleontologii. Jeszcze niedawno pisaliśmy o odkryciu, jakie w niezwykle prestiżowym piśmie „Science” opublikował doc. Jarosław Stolarski, a dziś możemy donieść, że znalazła się tam praca dr. Michała Kowalewskiego. Tyle że ten ostatni, choć wychowanek Uniwersytetu Warszawskiego i dawny pracownik Instytutu Paleobiologii PAN, obecnie jest zatrudniony na stanowisku profesora geologii w amerykańskim uniwersytecie Virginia Tech. To tam nawiązał współpracę z trzema naukowcami, która zaowocowała niezwykłym odkryciem. Uczeni ci dowodzą, że jeszcze zanim na Ziemi pojawiły się współczesne grupy zwierząt, miała miejsce wielka eksplozja życia. Do tej pory pojęcie to wiązano z początkiem kambru (ok. 540 mln lat temu), kiedy w zapisie kopalnym pojawia się nagle mnóstwo rozmaitych skamieniałości. Zwierzęta, które wówczas powstały, dały początek większości współczesnych organizmów. Jak to zwykle bywa w ewolucji, rozwinęło się wtedy także wiele form, które potem wymarły. Ponieważ odbiegają one wyglądem od dzisiejszych zwierząt, ich rekonstrukcje wydają się nam co najmniej dziwaczne. Ale i tak to nic w porównaniu z pierwszymi zwierzętami wielokomórkowymi. Żyły one jeszcze wcześniej, między 575 a 542 mln lat temu. Wyewoluowały przed eksplozją kambryjską i w zasadzie nie przypominały niczego, co dziś żyje. I to ich skamieniałości, często zwane fauną z Ediacara, przeanalizował dr Kowalewski i jego koledzy. Zrobił to inaczej niż dotychczasowi badacze. Zespół polskiego paleontologa skupił się bowiem na wyglądzie pradawnych zwierząt. Wyróżnił 50 cech, a następnie sprawdzał, jak często się pojawiają przez 30 mln lat istnienia fauny z Ediacara. Dzięki temu odkrył, że ich różnorodność pojawiła się nagle, wraz z pierwszymi przedstawicielami tego zespołu, a potem utrzymywała się stale na takim samym poziomie. Później równie szybko zniknęła. Zdaniem badaczy „jest to lustrzane odbicie eksplozji kambryjskiej” i „niezależny, nieudany eksperyment” ewolucji.

Źródło: Gazeta Wyborcza


Fractofusus andersoni, okaz badany przez dr Michała Kowalewskiego
Fractofusus andersoni, okaz badany przez dr Michała Kowalewskiego
Źródło ilustracji: Sciencedaily.com