„Godzilla” z głębin

15.11.2005.
Krokodyle to żywe skamieniałości. Są rówieśnikami dinozaurów i ich bliskimi krewnymi. Złotym wiekiem krokodyli był mezozoik. Potrafiły one wówczas osiągać kilkanaście metrów długości i polować na duże zwierzęta z dinozaurami włącznie. Najnowszy numer „Science” donosi o odkryciu nowego gatunku sprzed 135 mln lat nazwanego Dakosaurus andiniensis (czaszka i rekonstrukcja na zdjęciu). Znalezisko wskazuje na to, że krokodyle były bardziej zróżnicowane i wyspecjalizowane niż dzisiaj.

Argentyńscy naukowcy badali przedstawicieli nielicznej grupy tych prehistorycznych zwierząt, która całkowicie przystosowała się do warunków morskich. Dotychczas poznane kopalne krokodyle miały długie pyski pełne spiczastych zębów, z czego wynika, że żywiły się głównie rybami i mięczakami. Ich nowo odkryty kuzyn był dla paleontologów zaskoczeniem. Czterometrowe zwierzę z płetwami na łapach i rybim ogonem miało wyjątkowo krótki pysk – jego czaszka przypomina kształtem pocisk – wyposażony w nieliczne, duże zęby o ostrych, piłkowanych krawędziach. Takie „uzbrojenie” przywodzi na myśl mięsożerców grasujących w tym samym czasie na lądzie, ze słynnym tyranozaurem na czele. Nie bez powodu gada okrzyknięto Godzillą.

Takich piłkowanych zębów prawie nie znajdowano dotąd u morskich gadów. Badacze sądzą, że odkopany stwór był drapieżnikiem zdolnym polować na duże ryby, a nawet ichtiozaury – gady o kształcie i rozmiarach delfina.Dacosaurus stanowił zwieńczenie ewolucji morskich krokodyli i stał zapewne na szczycie łańcucha pokarmowego kredowego oceanu.

zdjęcie pochodzi z tej strony

źródło: Gazeta.pl