Spitsbergen kluczem do rozwiązania zagadki wymierania

26.07.2005.
Na przełomie permu i triasu nastąpił wielki kryzys biologiczny, polegający na masowym wymieraniu morskiej fauny. Wyginęło ponad 90 proc. istniejących wówczas gatunków.

Polskie badania geologiczne i paleontologiczne na Spitsbergenie mogą pomóc w wyjaśnieniu zagadki wielkiego wymierania sprzed 250 mln lat. 

„Spitsbergen jest – obok Indii i Chin – jednym z nielicznych miejsc na świecie, gdzie zachowane zostało w warstwach geologicznych ciągłe przejście od permu do triasu, czyli około 250 – 240 mln lat temu. A właśnie na przełomie permu i triasu nastąpił wielki kryzys biologiczny, polegający na masowym wymieraniu morskiej fauny. Wyginęło ponad 90 proc. istniejących wówczas gatunków.

Klęska ta dotknęła tylko organizmy morskie, życie lądowe nie ucierpiało. „W skałach Spitsbergenu mamy wyraźny zapis paleontologiczny takiego wymierania” – powiedział PAP prof. Andrzej Gaździcki z Instytutu Paleobiologii PAN, uczestnik wypraw na Spitsbergen.

Przyczyną tej katastrofy była zmiana charakteru mórz. Rozproszone wcześniej kontynenty zbiły się w jeden wielki blok, nazwany Pangea II. Z 45 do 15 procent w skali całego globu zmniejszyła się powierzchnia płytkich mórz szelfowych, co wywarło wpływ na warunki chemiczne, termiczne i klimatyczne powstałego superoceanu.

Po wielkim wymieraniu nastąpiła w triasie „eksplozja życia”. Na obrzeżach Arktyki, w tym na Spitsbergenie, występują osadowe skały triasowe sprzed 240 mln lat, zawierające duże ilości fosforu i węgla organicznego. Jest to świadectwo, że w morzu triasowym, w warunkach sprzyjających wysokiej biologicznej produktywności, wprost kipiało życie – znacznie bujniejsze niż przed wielkim wymieraniem. Na dnie morza gromadziły się szczątki organiczne, prowadząc do znacznej koncentracji fosforu.

źródło: PAP/Onet.pl